Język i metafora

Caesar non supra grammaticos

Metafory są podstawą wielu teorii z zakresu nauk przyrodniczych. A jak jest w językoznawstwie? Oczywiście tak samo, choć lingwiści często o tym zapominają i zaczynają traktować metafory jak oczywistą oczywistość (np. wielu jest głęboko przekonanych, że język jest systemem, choć jest to jedynie obrazowa przenośnia, w dodatku niespecjalnie oddająca specyfikę języka naturalnego, ale o tym później).

Językoznawstwo jest taką dziwną nauką, która znajduje się na pograniczu wielu różnych dziedzin. W XIX wieku uważano, że jest to dziedzina nauk przyrodniczych. Sąd ten pomysł? Ano wszystko przez metaforę. Franz Bopp stworzył ideę „organizmu językowego”, wzorując się na teoriach Lamarcka i Darwina (to kolejny problem językoznawstwa – kompleksy wobec „prawdziwej nauki” i ciągła inspiracja naukami ścisłymi, filozofią czy logiką – co nie zawsze wychodzi lingwistyce na dobre). Metafora języka jako żywego organizmu stała się w owym czasie bardzo popularna. August Schleicher całkiem poważnie pisał: Języki są naturalnymi organizmami, które niezależnie od woli ludzkiej…

View original post 694 słowa więcej

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: