Pasja profesora Tadeusza Dobrzenieckiego

 

Dzięki sztuce sakralnej, przedstawiającej sceny z życia Jezusa i głoszone przez niego prawdy życiowe, ludzie mogą je sobie wyobrazić, myśleć o nich, więcej czuć i rozumieć.

Niewiele dzieł średniowiecznej sztuki sakralnej przetrwało w Polsce burzliwe dzieje (czy ocalało w zakamarkach przebudowywanych w stylu barokowym kościołów).

Konserwatorzy sztuki z pietyzmem ratują odnalezione szczątki.

Bo średniowieczne rzeźby sakralne żyją w duchu głębokiej wiary. Bezpośrednio stykając się z nimi, czuje się to życie. One w pełni żyją w gotyckich kościołach, podczas obrzędów, wśród modlących się ludzi, i w ciszy…

 

"Jesus dying on a cross", 1405, detail

 

Profesora Tadeusza Dobrzenieckiego poznałem w 1993 roku w Muzeum Narodowym w Warszawie, przy okazji współpracy. Rozmawialiśmy i oglądaliśmy średniowieczne rzeźby sakralne w salach Galerii Sztuki Średniowiecznej i w jego pracowni.

Te rzeźby, przedstawiające Jezusa frasobliwego, Jezusa konającego na krzyżu (Krucyfiks), Maryję z ciałem Jezusa (Pietà) były jego pasją życia.

Od 1945 roku ratował je, wydobyte z gruzów zburzonych kościołów. Łączyła go z nimi więź duchowa, dzięki czemu w swojej pracy badawczej mógł odtwarzać realia życia i wiary w czasach średniowiecza.

Trudno mu było się rozstać z dziełami, które po konserwacji, po latach wracały do odbudowanych kościołów. Obawiał się, że mogą być narażone na zniszczenie lub paść łupem złodziei. Dzieła te przedstawił w albumie Rzeźba sakralna w Polsce.

 

[rzeźba: Jezus konający na krzyżu, 1405, z kościoła św. Mikołaja w Elblągu, detal]

[publikowane w Newsweek.pl / Blog, 2011]

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: